Spływ kajakowy z dzieckiem, cz. 1. Kiedy i jak?

Planując spływ kajakowy z dzieckiem często pojawiają się pytania: Czy to właściwy moment? Na co zwrócić uwagę? Czy dziecko da radę? W tym wpisie poznacie charakterystykę spływu kajakowego z dzieckiem, podpowiemy co warto wziąć pod uwagę planując spływ z maluchem, a także zwrócimy Waszą uwagę na kwestie bezpieczeństwa takiego spływu.

Prędzej czy później w głowie każdego Kajakarza-Rodzica lub pretendenta do tego miana, rodzi się myśl o zabraniu swojej pociechy na spływ kajakowy. Ale czy to właściwy moment? Na co zwrócić uwagę? Czy dziecko da radę? W tym wpisie poznacie charakterystykę spływu kajakowego z dzieckiem a także zwrócimy Waszą uwagę na kwestie bezpieczeństwa spływu z maluchem.

Kiedy zacząć?

Pierwsze pytanie, jakie pojawia się w kwestii dziecięcego kajakowania to: Kiedy można zabrać swoją pociechę na pierwszy spływ kajakowy? Każdy z nas chciałby, żeby ten moment przyszedł jak najszybciej. W końcu cóż można przekazać dziecku piękniejszego niż pasję, ciekawość świata i wspólnie spędzony czas wśród dzikiej przyrody? Ale kiedy przychodzi na to ten właściwy moment?

Najmniejsze dziecko, jakie widziałam z rodzicami w kajaku miało nie więcej niż dwa miesiące. Spało spokojnie w przedniej części kajaka, kiedy rodzice cichutko przycumowali w szuwarach. Ja sama nie wzięłabym swojego dziecka tak wcześnie na spływ kajakowy, mimo że ufam swoim umiejętnościom. Kwestie bezpieczeństwa są w tym przypadku dyskusyjne, bo jak np. ubrać takiemu maluchowi kamizelkę asekuracyjną?

Według mnie nie da się jednoznacznie i uniwersalnie określić wieku, który jest odpowiedni na pierwszą przygodę dziecka z kajakiem. Dzieci są różne, więc nie można wrzucać ich do jednego worka (choćby kajakowego ;-)) Na pewno nie należy tego robić zbyt wcześnie, żeby nasza chęć pokazania dziecku czegoś ciekawego i przeżycia z nim wspólnej przygody nie przyniosły odwrotnego skutku.

Cechy dziecka

Decyzja należy do nas – rodziców, bo nikt inny nie zna naszego dziecka tak dobrze, jak my sami. Zanim jednak podejmiecie decyzję warto przeanalizować kilka rzeczy, które mogą Wam podpowiedzieć czy Wasze dziecko jest już gotowe na kajakowe wojaże. Pamiętajcie też, że nadrzędną zasadą każdego spływu jest bezpieczeństwo.

  • Wielkość dziecka: Dziecko musi być na tyle duże, żeby można mu było dopasować kamizelkę ratunkową. W przypadku dzieci nie stosuje się kamizelek asekuracyjnych, w których pływają dorośli, ponieważ z założenia mają one tylko pomóc utrzymać się na wodzie osobom potrafiącym pływać. Kamizelki ratunkowe posiadają kołnierz, który podtrzymuje głowę dziecka i nie pozwala, by znalazła się ona pod wodą. Kamizelki asekuracyjne produkowane są w różnych rozmiarach w zależności od wagi dziecka. Poszczególne rozmiary mają także różne szerokości w klatce piersiowej. Ważne, by kamizelki miały pas także w kroku, który podczas spływu musi być zapięty, podobnie jak wszystkie inne pasy, klamry i zapięcia. Nasze doświadczenie pokazuje, że najmniejsze kamizelki, jakimi dysponują wypożyczalnie sprzętu mają rozmiar od 10 do 20 kg.
  • Stabilny siad: Dziecko musi stabilnie siedzieć, by mogło czuć się komfortowo i by było bezpieczne. Tym bardziej, że kajak sam jest niestabilny.
  • Zachowanie dziecka: Żeby pierwszy wypad dziecka na kajaki nie okazał się koszmarem, zarówno dla dziecka jak i dla Was samych, warto odczekać do momentu, kiedy dziecko będzie zainteresowane otaczającym go światem. Pamiętajmy też, że czas spędzony w kajaku to godziny siedzenia i nie każde dziecko będzie w stanie w takiej pozycji i na tak małej przestrzeni długo wytrzymać.
  • Strach przed wodą/owadami/itp.: Dziecko nie może bać się wody. Podczas spływu woda nie tylko otacza kajak, ale z dużym prawdopodobieństwem dostanie się także do kajaka np. poprzez chlapanie. Dziecko, które boi się wody lub nie lubi być mokre może czuć się nieswojo. Pamiętajmy także o owadach, których miłośnikami dzieci (i niektórzy dorośli) również raczej nie bywają.

Aspekty techniczne spływu, czyli jak to jest z dzieckiem

  • Są dwa miejsca w kajaku, które może zajmować dziecko podczas spływu. Pierwsze z nich to pełnoprawne, przednie siedzenie w kajaku dwuosobowym. Druga opcja to sytuacja, kiedy dziecko siedzi na środku kajaka pomiędzy przednim i tylnym siedziskiem. Aby choć trochę podnieść komfort dziecka podczas spływu, do kajaka montowane jest niewielkie oparcie, z którego dziecko może skorzystać. Nadal jednak nie jest to szczyt luksusu, ale choć trochę odciąża kręgosłup małego kajakarza.

Pierwsza opcja jest dla malucha zdecydowanie wygodniejsza. Druga natomiast stanowi ewentualność, akceptowalną wyłącznie dla młodszych, mniejszych dzieci. Starszym dzieciom będzie już niewygodnie. Pamiętajmy też przy okazji, że większe dziecko, które płynęłoby na środku, dociąży kajak i w zależności od wagi rodziców mogą pojawić się problemy z wypornością sprzętu. Na pewno jednak pojawią się z jego stabilnością.

  • Dziecko nam nie pomoże – Musicie się liczyć z tym, że sterowanie kajakiem i wiosłowanie będzie spoczywało wyłącznie w Waszych rękach. Z dobrych informacji – dziecko raczej też nie będzie przeszkadzało (jak to bywa nieraz w przypadku dorosłych duetów kajakowych).

Rzadko się zdarza, że od początku do końca spływu dzieci chcą konsekwentnie wiosłować. Jeśli już, to decydują się na to starsze dzieci. Dla młodszych samo wiosło jest dość ciężkie, więc wiosłowanie tym bardziej. Niektóre nie chcą nawet zabierać go ze sobą. Jeśli jednak dziecko chce wziąć wiosło – weźcie. Niech czuje się zmotywowane do działania i docenione. Zawsze możecie schować je do kajaka i tylko od czasu do czasu umawiać się z dzieckiem na wiosłowanie. Dla młodego kajakarza wiosłowanie jest też fantastyczną zabawą, która uczy je nowej umiejętności.

Dziecięca intuicja pływania kajakiem

W tym miejscu jestem Wam winna krótkie wytłumaczenie. Dzieci mają niejako „wbudowany” mechanizm pływania kajakami. Naprawdę niesamowicie się patrzy jak radzą sobie w jedynce, kiedy w kontrolowanych, bezpiecznych warunkach dostają zadania kajakowe, np. pływanie w danych kierunkach, czy wykonanie zwrotów. Dzieci, którym nikt wcześniej nie wytłumaczył techniki bez problemu skręcają, wiosłują do przodu i do tyłu, pracują biodrami, żeby utrzymać stabilność kajaka, po prostu realizują małe rzeczy, które składają się na konkretny cel – np. dopłynięcia do rodzica. Z jednej strony jest to podyktowane brakiem wiedzy o konsekwencji swoich działań, więc odważnie i ufnie działają. Z drugiej jednak nie analizują poszczególnych kroków, które mają doprowadzić je do celu (co dorośli robią w zdecydowanym nadmiarze). Dzieci działają intuicyjnie. Myślą bardziej o celu a nie o tym, jak do niego dotrzeć. Po prostu działają.

  • „Daleko jeszcze” to słowo usłyszycie po stokroć ;-) Rzadko się zdarza, żeby w końcu w kajakowym duecie opiekun-dziecko nie padło to pytanie. Przygotujcie się mentalnie na nie i jego wielokrotność.

Kilka rad i wskazówek dot. bezpieczeństwa spływu z dzieckiem

  • Wybierajcie rzeki i ich odcinki, które są odpowiednie dla dzieci. Zarówno pod względem ich trudności, jak i czasu trwania samego spływu. Zanim się zdecydujecie na coś konkretnego poczytajcie na temat danego odcinka rzeki, porozmawiajcie z przedstawicielami wypożyczalni sprzętu, wybierając tych, którzy sami pływają obsługiwanymi przez siebie rzekami lub z aktywnymi kajakarzami. Oczywiście największą pewność i idealną sytuację macie wtedy, gdy z autopsji znacie konkretne odcinki rzeki.
  • Możecie spróbować na jeziorze. Wówczas dziecko doświadczy m.in. bujania kajaka, chlapania wody, itp. W razie problemów zawsze szybciej wrócicie do bazy, jak w przypadku rzeki. Tylko pamiętajcie, że na jeziorze dziecko znudzi się szybciej niż na rzece.
  • Miejcie doświadczenie kajakowe. To na pewno będzie aspekt, który najbardziej Was uspokoi pod kątem bezpieczeństwa dziecka w czasie spływu. Warto wiedzieć co się samemu potrafi zanim będziemy odpowiedzialni za małego, kajakowego pasażera.
  • Wybierajcie spływy z instruktorami. Szczególnie, kiedy nie do końca ufacie swoim kajakowym umiejętnościom. Zawsze to dodatkowa asekuracja, a dla dziecka dodatkowy autorytet, którego będzie starało się słuchać. Przynajmniej najczęściej tak właśnie to działa ;-)
  • Pozapinajcie kamizelkę. Kamizelka ratunkowa musi być dobrze dopasowana oraz całkowicie pozapinana. Pamiętajcie też, że wybierając się na spływ z dzieckiem musicie poinformować firmę wypożyczającą Wam sprzęt, że wśród uczestników będzie dziecko, żeby dostarczyła odpowiednią kamizelkę i oparcie (jeśli chcecie). Sprawdźcie też w obecności jej przedstawiciela czy kamizelka jest odpowiednio dobrana dla dziecka oraz czy posiada wszystkie oryginalnie zamontowane w niej paski i klamry, żeby móc ją dobrze podociągać. Jeśli nie – wymieńcie ją na inną.
  • Dawajcie dzieciom pozytywny przykład. Pamiętajcie, że nie tylko dziecko ma mieć kamizelkę, ale także Wy. Dziecko Was naśladuje, więc niech widzi, że to ogólna praktyka służąca bezpieczeństwu podczas spływu.
  • Nigdy nie zabierajcie do kajaka więcej jak jednego dziecka. Nawet, gdy jesteście doświadczonymi kajakarzami. Mówiąc kolokwialnie – przypadki chodzą po ludziach. Wierzę, że ostatnią rzeczą jakiej chcielibyście doświadczyć podczas wywrotki czy ewentualnego zagrożenia, to podejmowanie decyzji, które dziecko najpierw ratować.
  • Dzieci nie pływają same. Nigdy, przenigdy nie pozwalajcie dzieciom płynąć razem jednym kajakiem. To dorosły ma czuwać nad dzieckiem, żeby w razie potrzeby udzielić pomocy.
  • Jeśli na trasie pojawiają się drzewa i gałęzie dopilnujcie, by w tych momentach dziecko nie miało w rękach wiosła. Nie tylko może o nie zahaczyć i próbując wyplątać wiosło spowodować wywrotkę, ale także odbijające się od przeszkody wiosło może uderzyć dziecko lub płynącego z nim opiekuna.
  • Ubierzcie dziecko cieplej jak siebie, ale „na cebulkę”. Pamiętajcie, że dziecko nie wiosłuje lub robi to rzadziej jak Wy, więc może mu być chłodniej. Na pewno przyda się dodatkowa warstwa ubrań. Zawsze lepiej malucha rozebrać niż miałby marznąć. Informacje o tym, w co się ubrać na spływ znajdziecie w artykule: Co ubrać na spływ kajakowy
  • Weźcie wszystko co powinniście mieć na spływie. Nie zapominajcie o większej ilości przekąsek czy jedzenia. Dla dziecka to zawsze frajda. Co dokładnie zabrać ze sobą na spływ? Na ten temat pisaliśmy w artykule: Co zapakować na spływ kajakowy

Spływ kajakowy dla dziecka to świat prawdziwych emocji i świetnej zabawy, która może go wiele nauczyć. To także możliwość obcowania z nieskażoną niczym naturą. Zabierając dziecko na spływ nie tylko dajemy mu pozytywne wzorce spędzania czasu wolnego, z dala od komputerów, telewizji i telefonów, ale przede wszystkim budujemy z nim relację na poziomie, który trudno jest osiągnąć poza turystyką kwalifikowaną. Warto kształtować w dziecku miłość do ruchu i do natury, bo to kapitał, który zaowocuje w przyszłości małego kajakowego adepta.